Asystent detektywa

Sposoby pozyskiwania informacji, techniki pracy, socjotechnika w praktyce - przykłady.

Moderator: Detektyw

ODPOWIEDZ
magda
Posty: 2
Rejestracja: 2010-11-09, 09:39

Asystent detektywa

Post autor: magda » 2010-11-09, 11:21

Co to właściwie jest? Jakie czynności wykonuje?
Poczytałam sobie nieco o pracy detektywistycznej, skąd zrodziło się więcej pytań, aniżeli odpowiedzi. Mnóstwo niejasności.
Np. Jest ok 300-400 koncesji w PL (tez różne dane na ten temat). Załóżmy zatem, ze koncesji jest nawet 500. Lecz to na całą Polskę.
I ok. Licencjonowany detektyw dostaje zlecenie obserwacji np 7 dni lub 14 dni / 24h na okrągło. Jest oczywistym, że fizycznie nie wydoli sam (o ile w ogóle się tym osobiście zajmuje prócz papierologii i pozyskiwania nowych klientów). Potrzebuje zmienników, zresztą nie tylko z uwagi na wydolność fizyczno-czasową. Inni licencjonowani detektywi z okolicy tez nie śpią, mają swoich klientów, swoje zlecenia, zatem często nie są dostępni, jako zmiennicy, a przecież zlecenie 24h musi być realizowane. Co wtedy? Czy to właśnie w takich sytuacjach wkracza tzw asystent detektywa, jako zmiennik? Czyli człowiek nadający się do czynności, ale nie posiadający uprawnień?
Jeśli tak, to zebrany przez niego materiał dowodowy (np zdjęcia, których , jak się zdążyłam zorientować nie wolno mu robić, lecz załóżmy, że mu się udało i ma) nie ma wartości dla sądu, prócz takiej, że asystent napyta sobie bidy w ogóle przyznając się do takich czynności. Chyba, że licencjonowany detektyw weźmie to na siebie.
Dla mnie to tak wygląda (proszę mnie ew wyprowadzić z błędu), ze lic detektyw zasadniczo nie ma innego wyboru, jak kłamać, zarówno w sądzie, potwierdzając własnoręczne zebranie materiałów, jak i wobec klienta, twierdząc to samo. Jeśli adwokat strony przeciwnej (lub strona) zażąda zaprzysiężenia przez zeznaniami detektywa powołanego jako świadka, to już się chyba zupełnie niekomfortowo robi, czy jak to jest? Jeśli detektyw w takiej sytuacji przyzna , ze dowody, choćby najrzetelniejsze, zebrał jego asystent (bez lic.), to narazi na poważne kłopoty zarówno siebie (nakłanianie etc), asystenta, klienta, bo dowody zostaną odrzucone i przez to klient może przegrać sprawę. A jak przegra, to detektywa zapewne dalej nie poleci, wręcz przeciwnie.
Jak tego rodzaju problematyczne sytuacje są rozwiązywane i czy w ogóle mają jakieś rozwiązanie ?

[ Dodano: 2010-11-14, 11:14 ]
Wygląda, że temat "asystent detektywa" jest jakosik mało pachnący. Nikt nie odpisuje, nie komentuje. Tajemnica poliszynela ?

Nie tak dawno widziałam ogłoszenie na jakimś portalu, że jeden z warszawskich prywatnych detektywów licencjonowanych poszukuje asystenta/asystentki prywatnego detektywa. Chętnie studentów zaocznych. Płaci 20 zł/godz. i zwrot za benzynę zdaje się 3,50 zł za każde 10 km. Ma być zarejestrowana działalność, własny samochód osobowy (ważne jaki!), ma być umięjętność sprawnego prowadzenia pojazdu. Praca w terenie, godziny płynne, dyspozycyjność.
Jakoś tak to było z grubsza.
Zatem, wiadomo, że asystent jest potrzebny do prowadzenia obserwacji, co mnie nawet nie dziwi z uwagi na treść zawartą w moim poście powyżej.
Jednak, kilka aspektów mnie dziwi:

1. Stawka. Takowy zaoczny student ma wykorzystywać własny samochód. Sam ponosić koszty napraw, serwisów, ubezpieczeń, tak, aby samochód (i to taki nienajgorszy, aby sprostał znikającemu z horyzontu pojazdowi figuranta). Ma wystawiać sie na x-krotnie zwiększone ryzyko kolizji i stłuczek podczas takich akcji i oczywiście dokonywać napraw po ew kolizji na własny koszt. Ma wystawiać się na zwiększone ryzyko odniesienia obrażeń fizycznych/zdrowotnych w związku z jakąś kolizją powstałą w akcji. Ma przy tym pracować po nocach, w zimnie, na mrozie itp. Ma sam odprowadzać składki zus, podatek dochodowy. I to wszystko z tych 20-u złociszy. Ma mieć raczej dobry i szybki samochód, aby w razie co, nie zgubić figuranta. Lecz ten jego samochód nie może palić więcej, jak 7l/100km również w korkach ( a gdzie w Warszawie nie ma korków?), inaczej sam będzie dokładał do benzyny.
Można by o tym detektywie powiedzieć, że przecież nie on jeden najchętniej szkłem by swoją d. podtarł, a stawka to rzecz umowna, skoro znajduje na to jeleni (a raczej bym rzekła nie świadomych), no to i korzysta. Z tego wyłania się, jednak kolejny aspekt
2. Umowa. Domniemam, że jest wyłącznie ustna (i to bez świadków), ponieważ osobie nie posiadającej licencji detektywa nie wolno wykonywać czynności jw. Tj oficjalnie - nie. Zatem umowa dot tego rodzaju czynności nie może być sporządzona, co jest raczej w interesie obu stron. Zatem brak jest możliwości egzekwowania zapłaty za wykonaną pracę od owego prywatnego detektywa i jak najbardziej może się okazać post factum, że asystent pracował za inną niż "umówiona" stawkę, lub w ogóle za darmo. Jest to sytuacja raczej patowa, gdyż ujawnienie takiego przykładowego problemu przez oszukanego/wykorzystanego asystenta, skutkowałoby narażeniem się przez asystenta na odpowiedzialność karną i nie tylko, bo nieznajomość prawa nie chroni przed odpowiedzialnością.
3. Na stronach biur detektywistycznych, we wszystkich bez wyjątku wypowiedziach licencjonowanych detektywów i również na tym portalu można wyczytać, ze prywatni detektywi, to zazwyczaj byli policjanci, tudzież agenci innych służb, oraz że ich WSPÓŁPRACOWNICY, TO LUDZIE WYWODZĄCY SIĘ Z TYCH SAMYCH KRĘGÓW. Jak to się ma do ogłoszeń typu 'praca dla zaocznego studenta, czy bezrobotnego z własnym samochodem w charakterze asystenta prywatnego detektywa lecz na własnej działalności. ' ?

Mam nadzieję, że tym razem ktoś skomentuje poruszane jw kwestie.

redaktor
Posty: 66
Rejestracja: 2010-02-02, 15:41

Post autor: redaktor » 2010-11-17, 09:26

Na wstępie podkreślę, że ciekawy punkt widzenia oraz sposób interpretacji.
W poście było poruszonych wiele kwestii więc opiszę kilka z nich:

1. czy Detektywi współpracują ze sobą:
mianowicie tak jest, wybrane Biura i Detektywi posiadający uprawnienia współpracują ze sobą i wspierają wzajemnie (tak jest w woj. Śląskim), tak więc obserwacje prowadzone są zgodnie z procedurami, jeżeli czynności wykonywane są w odległych miejscowościach od siedziby, usługi świadczyć może Detektyw z danej miejscowości

2. asystent - pojęcie względne:
oczywiście nikt nie może wykonywać czynności typowo przeznaczonych dla Detektywa natomiast biura zatrudniają wiele osób bez licencji m. in.
- sekretarka
- informatyk
- kierowca
- handlowiec
- elektronik etc.
ww. osoby powinny spełniać pewne kryteria i być zobowiązane pisemnie do tajemnicy zawodowej.

Nie każda czynność musi wiązać się z posiadaniem licencji czy odpowiednich zezwoleń np:
- montaż systemów elektronicznych i ich obsługa
- sprawdzanie pojazdów i pomieszczeń pod kątem podsłuchów (biegły może być zaangażowany w momencie jak coś zostanie wykryte)
- sprzedaż akcesoriów pod klienta (pod daną sprawę)
- rekonesans miejsca działań
- obróbka materiału filmowego czy foto itd

magda pisze: Jeśli tak, to zebrany przez niego materiał dowodowy (np zdjęcia, których , jak się zdążyłam zorientować nie wolno mu robić, lecz załóżmy, że mu się udało i ma) nie ma wartości dla sądu, prócz takiej, że asystent napyta sobie bidy w ogóle przyznając się do takich czynności.
zapewniam, że każdy może używać aparatu i kamery, nie ma żadnych zakazów

magda pisze: Dla mnie to tak wygląda (proszę mnie ew wyprowadzić z błędu), ze lic detektyw zasadniczo nie ma innego wyboru, jak kłamać, zarówno w sądzie, potwierdzając własnoręczne zebranie materiałów, jak i wobec klienta, twierdząc to samo.
oskarżenia Detektywa hmmm
- zapewniam, że żaden szanujący się Licencjonowany Detektyw nie będzie składał fałszywych zeznań przed sądem czy okłamywał klienta, sposoby gromadzenia materiałów dowodowych i dokumentowania danej sprawy jest indywidualny i w sposób wiarygodny

magda pisze: Wygląda, że temat "asystent detektywa" jest jakosik mało pachnący. Nikt nie odpisuje, nie komentuje. Tajemnica poliszynela ?
mam nadzieje, że brak odpowiedzi spowodowany jest innymi zajęciami detektywów
magda pisze: ogłoszenie na jakimś portalu, że jeden z warszawskich prywatnych detektywów licencjonowanych poszukuje asystenta/asystentki prywatnego detektywa. Chętnie studentów zaocznych. Płaci 20 zł/godz. i zwrot za benzynę zdaje się 3,50 zł za każde 10 km
na te trzy punkty musi odpowiedzieć detektyw umieszczający takie ogłoszenie

Czy user "Magda" była pracownikiem takiego biura?

DETECTIO
Posty: 6
Rejestracja: 2010-11-22, 10:50
Kontakt:

Post autor: DETECTIO » 2010-11-22, 11:26

Witam. Jest prawda czasu i prawda ekarnu - jak powiedziła klasyk. Kwestia asystenta powraca ciągle w dyskusjach na forach ale także w kregach zawodowych. Stan prawny na dzien dzisiejszy jest następujący: ustawodawca określił to wyraźnie w art. 8 ustawy o usługach detektywistycznych, stwierdzajac cyt ust 2 (...) detektyw nie może powierzać przetwarzanych danych osobowych innemu podmiotowi (...). Zgodnie z ta samą ustawą - tytułu zawodowego detektywa może używac osoba posiadająca licencję det. Przetwarzanie informacji definiuje ustawa o ochronie danych osobowych - przetwarzanie danych ( art.7) oznacza wykonywanie jakichkolwiek operacji na danych osobowych takich jak zbieranie, utrwalanie, przechowywanie, opracowywanie, udostępnianie... . Jeżeli tak i jeżeli ustawodawca nie przewidział dopuszczenia tzw. asystenta do przetwarzania informacji bez zgody osoby której te informacje dotyczą ( jedyny kontratyp w ustawie o usługach detektywistycznych ) to przyjmując, ze działamy lege artis - nie ma kogoś takiego jak asystent detektywa. A teraz praktyka. W praktyce szereg obserwacji w ramach zleceń realizują " niedetektywi" co oczywiście jest niezgodne z prawdą. pociaga to za sobą w wielu przypadkach, oczywiście prawny dyskomfort potwierdzania nieprawdy w Sądach. Instytucja asystenta jest niezwykle potrzebna- a konkretnie zalegalizowanie tej instytucji w ustawie o usługach det. Do chwili obecnej efekty takich prób są zerowe. Wynika to m.in. ze słabości samorządu zawodowego detektywów. Rywalizujące o " strefy wpływów"dwa stowarzyszenia - SDP( Wawa) i SLDP( Kraków)- nie potrafiły do chwili obecnej dogadać się i rozpocząć lobbing na rzecz zmian w ustawie. A propo's zapisu, że pracownik biura nie posiadający licencji może dokonac rekonesansu terenu bądź innych czynności - nie zgadzam się z tym oczywiście przyjmując zachowania zgodne z prawem - rekonesans, rozpoznanie w konkretnej sprawie ( objętej zleceniem na usługę detektywistyczną ) to już przetwarzanie danych w rozumieniu ustawy o ochronie danych osobowych. Pozdrawiam.

Ryszard Krychow
Posty: 18
Rejestracja: 2010-11-22, 14:26
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Ryszard Krychow » 2010-11-22, 15:22

Ustawa o świadczeniu usług detektywistycznych nie przewiduje takiego stanowiska jak asystent detektywa. Wg. mojej oceny w Biurze Detektywistycznym, agencji itp.
Mogą być zatrudniane osoby inne niż licencjonowani detektywi. Są jednak warunki, taka osoba nie jest chroniona przepisami tej ustawy, a zwłaszcza nie ma możliwości przekształcania danych osobowych, a także nie może korzystać z przywileju tajemnicy służbowej. Musze się przyznać, ze zatrudniam w swojej firmie osoby trzecie, zawłaszcza byłych oficerów policji z przygotowaniem operacyjnym, a także w OS, zadaniowo - młodych studentów lub studentki. Jednak zasadą jest to, ze osoby mają do wykonania zadanie od punktu a do punktu b. Nigdy nie wiedza co jest przedmiotem zlecenia lub kto jest jego podmiotem. Nie wiedza też kto jest zleceniodawca. Ta zasada daje komfort, iż w razie wpadki - np legitymowania przez policje itp. nie jest zmuszany do kłamstwa


Pozdrawiam serdecznie

Ryszard Krychowiak 0000122

krychowiak-detektyw-szczecin.pl.tl
Ryszard Krychowiak
Detektyw 0000122
al. Niepodległości 18
Szczecin

DETECTIO
Posty: 6
Rejestracja: 2010-11-22, 10:50
Kontakt:

Post autor: DETECTIO » 2010-11-22, 17:33

Niestety w moim przypadku / panie Ryszardzie / jest podobnie. Ubolewam nad tym. Zmiana ustawy w tym zakresie rozwiązałaby problem. Pozdrawiam.
Dyrektor PBŚ-DETECTIO http://www.detektywtorun.pl/

Detektyw
Posty: 120
Rejestracja: 2010-05-19, 23:16
Lokalizacja: Trójmiasto
Kontakt:

Post autor: Detektyw » 2010-11-23, 01:57

Panowie.... zmiana Ustawy powiadacie. Generalnie, ta Ustawa to jeden wielki "bryk". Nie ma nic precyzyjnego w niej.
Chyba układał ją ktoś po pijaku i tak na "jakoś to będzie".
Warto zadać pytanie dlaczego Policja obawia się naszej "konkurencji"?
Ustawa powinna dawać nam również możłiwość oficjalnego ustalenia w CBD, PESEL i innych bazach danych.
Urząd może, ale nie musi udzielić informacji, do tego albo na miejscu lub po 30 dniach.
Jest w niej wiele niedomówień i tylko dobra interpretacja może nas uratować.

Pozdrawiam Kolegów po Fachu.
Na swoją dobrą opinię musimy pracować 20 lat. Wystarczy pięć minut, by ją utracić - Warren Buffet

Vinci
Posty: 1
Rejestracja: 2010-11-23, 11:44

Kontrola MSWiA w biurze detektywistycznym

Post autor: Vinci » 2010-11-23, 12:01

Asystent tak czy nie?
Czy można wykonywać obserwację bez licencji?

Odpowiem na przykładzie:
Pracując na zlecenia w jednym z większych Biur Detektywistycznych (medialnym), wykonywałem zadania przeznaczone głównie dla licencjonowanego detektywa czyli: obserwacje, ustalenia, wywiady etc.
Po każdym dniu sprawozdanie wysyłałem mailem do sekretariatu, ale przed wydaniem materiałów klientowi każdy pracujący nad sprawą lic. lub bez lic. podpisywał się imieniem i nazwiskiem.

Przeprowadzone kontrole jedna po drugiej w odstępie kilku miesięcznym przez MSWiA nie wykazały nieprawidłowości w tego typu działaniom.

Mało tego przed Sądem spowiadał się pracownik bez licencji i potwierdzał dane zawarte w sprawozdaniu itp., zeznania takie były honorowane przez Sąd.

Czyli wnioskuję, że jest ciche przyzwolenie lub różna interpretacja przepisów z ustawy o usługach detektywistycznych.

Detektyw
Posty: 120
Rejestracja: 2010-05-19, 23:16
Lokalizacja: Trójmiasto
Kontakt:

Post autor: Detektyw » 2010-11-24, 21:00

Vinci zakładam, że albo jestes trollem internetowym bądź prowokatorem bądź też nie wiesz o czym piszesz.
Przytoczona sytuacja w Sądzi by nie przeszła, ba powiem więcej.. na zarzuty byś się załapał.
Takie moje zdanie i nie ma żadnych "cichych" przyzwoleń.
Wolna amerykanka nie w tym "stanie".
Na swoją dobrą opinię musimy pracować 20 lat. Wystarczy pięć minut, by ją utracić - Warren Buffet

DetektywPriv
Posty: 1
Rejestracja: 2010-12-03, 17:50

Post autor: DetektywPriv » 2010-12-03, 18:22

Witam
Prowadzę Agencję Detektywistyczną i też zatrudniam Asystentów. Są to osoby wręcz konieczne w tej działalności bez której trudno byłoby cokolwiek zdziałać. Obecna ustawa nie reguluje ich pracy a powinna.
Jednak żaden Asystent nigdy nie działa sam. Zawsze działa z licencjonowanym Detektywem. Nie ma prawa robić zdjęć ale może służyć za tzw. zasłonę. Żadem Asystent - nie wiem jak w innych biurach - ale w moim nie ma dostępu do danych osobowych i wszelkich informacji niejawnych i poufnych oraz nawet danych Zleceniodawcy.
Kolejna kwestia to fakt, że do ustalenia wielu informacji nie trzeba mieć licencji Detektywa, tak jak np w kwestii ustaleń w Księgach Wieczystych. Takie działania zabierają Licencjonowanemu Detektywowi dużo czasu więc lepiej mieć pracownika, który to wykona w czasie gdy Detektyw będzie wykonywał zdjęcia figurantowi.

Co do kwestii ogłoszenia w którym Asystent miał zakładać działalność, trochę wydaje mi się to dziwne - bo jeśli działa zgodnie z prawem a więc nie wykonuje czynności zastrzeżonych dla Licencjonowanych Detektywów to nie zarobi na zus, podatki, księgową.

Asystenci zarabiają średnio 2-3 tyś zł więc jak typowy pracownik w innych firmach.
Zarobki są wyższe jeśli jest to np specjalista w dziedzinie telekomunikacji.

Asystenci Studenci sprawdzają się także jeśli prowadzi się sprawy związane z ustaleniami danych dłużników i posiadanymi przez nimi majątkiem.

Kolejna sprawa to Asystenci, którzy zajmują się ochroną/zabezpieczeniem działań Detektywa w przypadku spraw najczęściej karnych, które mogą zagrozić jego życiu. Takie osoby( posiadające w mojej działalności Licencję Pracownika Ochrony) mogą zatrzymać osobę po dokonaniu przestępstwa albo uniemożliwić mu jego dokonanie.

Występuje także stanowiska Asystentka ds. prawnych - tłumaczyć chyba nie trzeba.

Wiele osób, które wcześniej są Asystentami i załapią bakcyla i chcą pracować w tej trudnej roli Detektywa robią licencją i są dobrymi Detektywami bo doświadczenie to rzecz niezbędna.

Pozdrawiam kolegów Detektywów, którzy tak samo jak i ja wierzą, że ustawodawca w końcu ureguluje pracę Asystentów.

Ryszard Krychow
Posty: 18
Rejestracja: 2010-11-22, 14:26
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Ryszard Krychow » 2010-12-17, 11:17

zgadam się
Ryszard Krychowiak
Detektyw 0000122
al. Niepodległości 18
Szczecin

depeszek13
Posty: 5
Rejestracja: 2012-05-05, 10:05

Post autor: depeszek13 » 2012-05-27, 14:02

Z lektury przeróżnych artykułów i wypowiedzi wysnułem wniosek, że na pracę prywatnego detektywa mają szansę głównie byli policjanci oraz agenci służb. Z wypowiedzi DetektywPriv wynika inaczej. Zastanawiam się, czy gdybym zrobił sobie licencję, mając ukończoną specjalność detektywistyczną, mam realną szansę na znalezienie pracy w charakterze detektywa bądź asystenta? Wysłałem takie zapytanie do kilku agencji w moim mieście, ale nie uzyskałem odpowiedzi. Egzamin nie jest tani i wymaga sporo przygotowania, więc wolałbym wiedzieć.

Detektyw
Posty: 120
Rejestracja: 2010-05-19, 23:16
Lokalizacja: Trójmiasto
Kontakt:

Post autor: Detektyw » 2012-05-27, 16:26

depeszek13 trudno powiedzieć, ale zapewniam Ciebie, że detektywami nie są tylko byli pracownicy służb mundurowych.
Koledzy z branży detektywistycznej wywodzą się z różnych środowisk zawodowych i nie ma reguły.
Nikt Tobie nie da żadnej gwarancji zatrudnienia. Wybacz...
Najpierw więc jak w każdym zawodzie musisz zainwestować w siebie, jeżeli czujesz, ze masz do tego smykałkę.
Czego się obawiasz? Jeśli czujesz ten temat to spokojnie znajdziesz zatrudnienie.
Tylko pracując jako asystent otrzymasz niższe wynagrodzenie, bo jeśli masz już licencję uzyskasz możliwość większego zarobku a to.... już może być problem dla właściciela agencji detektywistycznej. Chyba bardziej w tym zakresie należy to analizować.
Otrzymuję wiele CV na stanowisko asystenta... jednak kiedy czytam tez CV i wypływa z nich jeden wniosek typu: Moim marzeniem jest zostać detektywem, albo, moim idolem jest Kojak, Colombo, komisarz Alex i inny spiderman to.. czytać się tego nie daje.
kogo zatrudni wówczas przedsiębiorca? Oczywiście, że emeryta służb mundurowych który zna tę pracę od podszewki i wie co to jest dyskrecja.
Niestety ale tak to wygląda.

Co do samego uregulowania przez ustawodawce kwestii asystentów - to abyśmy się nie zdziwili lada moment jak Min,. Gowin uwolni nasz zawód i .... wtedy każdy który o tym marzy zostanie detektywem.
Oczywiście Klient i rynek to zweryfikuje ale... podejrzewam mnóstwo baboli nam sie "urodzi".
Środowisko Detektywów w Polsce jest nieskonsolidowane i nie ma lobby ktore zawalczy z Ministrem Gowinem o to aby .... przestał wyskakiwać z pomysłami uwolnienia zawodu detektywa.
Już się wycofał okoniem i po cichu z odebrania licencji taxi. Zleca wydawanie i podejmowanie decyzji w tym zakresie wojewodom czy tez prezydentom miast.
Więc taxi pozostanie chyba bez zmian.
Na swoją dobrą opinię musimy pracować 20 lat. Wystarczy pięć minut, by ją utracić - Warren Buffet

depeszek13
Posty: 5
Rejestracja: 2012-05-05, 10:05

Post autor: depeszek13 » 2012-05-28, 17:19

Detektyw, dzięki za wyczerpującą wypowiedź.

ODPOWIEDZ